Kącik Filmowy
Dragon Ball Evolution
Film na podstawie anime które poprzewracało ludziom na całym świecie w głowach.
W życiu tego nie oglądałem (przyznam... wolałem Czarodziejkę z Księżyca
To dzięki tej bajce (obrońcy praw anime walcie się. Dla mnie to bajka) polscy widzowie poznali co to anime.
Powstało parę serii DB (Z, GT i pewnie coś jeszcze) oraz dziesiątki pełnometrażowych animacji.
Teraz pewien śmiałek postanowił zekranizować żywą legendę Dragon Ball.
Pozostaję tylko pytanie:
Czy aby na pewno z anime powinno się robić filmy ?
Reżyserem obrazu jest James Wong odpowiedzialny między innymi za Z Archiwum X, Tylko Jeden, Oszukać Przeznaczenie.
Film opowiada o losach Japońca (granego przez Amerykanina) o imieniu Goku. Posiada on nadludzką siłę (Ki) i jest typową szkolną ścierą. Zrozumcie: Koleś jest mutant i w ogóle a da sobą pomiatać przez byle bolków ze szkoły bo mu dziadek się nie każe bić z byle kim. No weźcie jaj nawet nie róbcie. Jego zadaniem jest ratowanie świata a nie może przy okazji skopać paru ciołków ?
Dużym plusem produkcji jest obecność gorących Azjatek. Brakuje niestety nagości. Film ma niewykorzystany potencjał
Nie mogę nic zarzucić humorowi. Niezły polew jest z Mistrza Roshi.
Uczył dziadka Goku... tylko dlaczego jest od niego ze 20 lat młodszy ?
Oprawa audio-video stoi na wysokim poziomie. Efekty świetlne to klasa sama w sobie.
Charakteryzacja i kostiumy przeciętne (za mało odkrywają u panienek).
Strój Goku w finale jest po prostu śmieszny a jego transformacja w szczura to już w ogóle śmiech na sali.
Dragon Ball Evolution to pozycja tylko i wyłącznie przeznaczona dla fanów serii.Dla mnie zero przyjemności z oglądania. Z drugiej strony i fani mogą uznać to za badziew bo anime może być znacznie lepsze. [other]
Ocena 5+
Najlepsza scena:pierwsze pojawienie się Roshi'ego

