
Jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich kilkunastu lat. Adam Miauczyński, 44 ("a imię jego czterdzieści i cztery..." -Mickiewicz) letni nauczyciel języka polskiego boi się. Boi się otworzyć oczy po przebudzeniu, świadom tego, co czeka go w ciągu dnia. A czeka go całkiem sporo: mycie, idealnie wydzielone śniadanie, telewizja, radyjko. To jasne strony życia Adasia. Ciemne to: zjeżdżający na rolkach po schodach (robiąc niemożliwy hałas) syn sąsiadów, emerytowany lokator z piętra niżej, namiętnie słuchający koncertów muzyki klasycznej na cały regulator, niemiłosiernie głośno wiercący dziury w ziemi robotnicy za oknem, olewający go uczniowie w szkole, natrętne baby z autobusu zajmujące mu miejsce przed nosem, inne natrętne baby w spożywczym kłócące się o ostatni numer jakiegoś idiotycznego brukowca, psy załatwiające się gdzie popadnie, a najczęściej tuż pod nogami Miauczyńskiego, skretyniały synek i jego wredna mamusia czy wreszcie mamusia naszego Adasia, którą bardziej od problemów życiowych syna interesuje smak przygotowanej właśnie pomidorówki. Rozmowa z dziwacznie wyglądającym psychologiem nic nie daje, ale Adaś postanawia przełamać swój schemat dnia, powtarzający się codziennie od kilkunastu lat i wyjeżdża pierwszym lepszym pospiesznym nad morze w celu odpoczynku i regeneracji umysłu. Jak się okazuje, to również nie jest dobry pomysł...
Video: XVID 208x118 12.50fps [Video]
Audio: MPEG Audio Layer 3 44100Hz mono 32Kbps [Audio 0]
Rozmiar: 82MB
Zarejestruj się aby zobaczyc tresc wiadomosci
