
Recenzję zacznę od przedstawienia genezy gry. Gra ta miała być próbą przeniesienia Facebook'owej (lub jak kto woli fejskiowej, fejsbuczkowej) aplikacji na telefony komórkowe. Sam muszę stwierdzić że się udało.
O co chodzi?
Bawimy się w rolnika jak w wielu aplikacjach tego typu (np. Farmville) - siejemy, zbieramy, karmimy, obrządzamy, by potem mieć z tego zysk. Dodatkowo zdobywamy poziomy, za które dostajemy coraz to nowe możliwości rozwoju. Nie brakuje tu też mechanizmu pomocy sąsiadom, które są dość urozmaicone. A więc zaczynamy od początku.
Farmerem być...
Zaraz po kliknięciu "New Game" zostajemy uraczeni widokiem wprost z wcześniej wspomnianych gier otóż musimy... zrobić własnego avatara. Z racji tego że musimy go oglądać cały czas lepiej poświęcić trochę czasu na jego dostosowanie, dobieranie ubrania można sobie pominąć, bowiem możemy je zmieniać podczas gry (ba, nawet można dokupować nowe ubrania jeżeli te standardowe się nie spodobają). Po przebrnięciu przez ten fragment, na farmie odwiedza nas stary dziadyga i pomaga nam zapoznać się z farmą. Tutoral jest prosty, osoby które grały w takie gry z chęcią by go pominęły lecz niestety się nie da. Pozostaje jedynie słuchać dziadka po czym przystąpić do nieskończonego sadzenia, orania, zbierania i obrządzania! Oczywiście to nie wszystko co nam przygotowali twórcy, a jest tego sporo.
"Traktory - Puchar Sołtysa"?
Gdy na farmie zacznie nam doskwierać samotność i spojrzymy trochę dalej niż na pobliskie pole ryżowe uświadomimy sobie że wokół nas także są farmy, których właściciele potrzebują pomocy. Właśnie tutaj omówię wcześniej wspomniane questy, które są miłym urozmaiceniem. "Zwykłe" w których musimy wykonać jakieś czynności albo na swojej farmie, albo u sąsiada, Mini-gry zwane "łap króliczka" bądź "łopatą w kreta" których nazwa mówi sama za siebie, oraz różne turnieje w których mierzymy się z jednym ze swoich "znajomych". Za te dwa ostatnie należą się twórcom brawa, gdyż są ciekawą odskocznią od zwykłego, wiejskiego życia. Mini-gier jest oczywiście więcej, np. "goń szczura" w której musimy naszym avatarem przepędzić szczury z pola. Niestety są one proste, gdyż przy przepędzaniu kretów wystarczy uderzać cały czas w jedno miejsce a grę wygramy z wynikiem 60/30 (WTF???). Za to zawody są według mnie trochę przesadzone, gdyż sam miałem problem z przejściem pierwszych. Oczywiście nie wiedziałem jak się do tego zabrać, ale tak czy siak wynik za drugim razem (tak, ten DZIADYGA Edgar za pierwszym razem mnie pokonał) w zbieraniu pomidorów 40/37 gdzie należy oznajmić że jestem dość biegły w lataniu palcami po klawiaturze telefonu. Podobnie było z winnicą, gdzie było trzeba zebrać 30 winogron, lecz tym razem obyło się bez przegranej, jednak to że wygrałem 30/29 mówi jednak że to raczej nie gra dla niedzielnych graczy. Warto także dodać, że gra jest podzielona na rozdziały, które kończy się po ukończeniu kilku questów. Rozdział kończony jest podsumowaniem naszej pracy i nagrodą.
Farmer roku
Nie wypada wspomnieć także o unlockach i "aczikach", których trochę jest. Unlocków jest pełno, jedne dostajemy za misje, kolejne za ukończone lvle. Są też poukrywane na farmach sąsiadów almanachy, które pomogą nam uzyskiwać lepsze zbiory. Osiągnięć też jest, chyba 12 stron po trzy 3-stopniowe, co w sumie daje ok 108 pucharów do zdobycia. Wypada także opowiedzieć trochę o sklepie. Dzieli się on na kilka kategorii, takich jak nasiona, budynki gospodarcze, drzewa, zwierzęta, maszyny rolnicze i ozdoby. Cztery pierwsze nie potrzebują głębszego omówienia, lecz pozostałym warto poświęcić trochę uwago. Otóż maszyny rolnicze są ciekawym urozmaiceniem. Gdy nasza posesja zaczyna się rozrastać, a razem z nią nasze poletko, zauważymy że nie zdążymy zasiać a już musimy zbierać. Tutaj właśnie przychodzą z pomocą maszyny rolnicze, które po uruchomieniu zajmą się częścią naszego poletka. Dziwne jest natomiast że nasze traktorki i kombajn (oraz jakieś manualne maszyny wyglądem przypominające kosiarki do trawy ze starych amerykańskich filmów, których kupno nawet w najtrudniejszych warunkach odradzam) działają na baterie płaskie (wiem że gra nie ma być realistyczna, ale traktor na baterie płaskie? "to sie nawet fizjologom nie śniło") kupowane w sklepie po 1000 i 2000 monet. Są także różne dekoracje do ogrodu, dające przy kupnie trochę doświadczenia i jeszcze więcej nerwów. Niestety, stawianie budynków jak i dekoracji nie zostało dopracowane i stawiamy je po "pikselu", przez co jest bardzo trudno ustawić je w odpowiednim miejscu. Przy budynkach nie jest to duża wada, lecz przy dekoracjach tak (DZIESIĘĆ MINUT by ogrodzić sobie farmę płotem!). Wspomnieć należy także, że w grze jest możliwość uzyskania dodatkowych bonusów w komputerowym oryginale (choć ja na 30 poziomie nie mam żadnego kodu).
Grać czy nie grać?
Jest to pozycja warta uwagi, dla osób uzależnionych od gonienia króliczka na Facebooku, bądź karmienia rybek na NK wręcz obowiązkowa. Gra mnie pozytywnie zaskoczyła, gdyż nie myślałem że uda im się przenieść tak dobrze mechanikę gry na telefony komórkowe (gra na Nokii 5130XM czyli telefonie w miarę o niedużych możliwościach). Oczywiście że nie ma możliwości interakcji z prawdziwymi znajomymi co mnie trochę dziwi w dobie abonamentowego internetu na komórkę, lecz ma to też swoje dobre strony. Podsumowując - gra dobra dla uzależnionej od takich gierek siostry, jak i dla wszystkich zainteresowanych wiejskim życiem.
(+)Plusy
- Świetna konwersja gry z Facebooka
- Ciekawe i urozmaicone misje, podlegające pod trzy główne kategorie
- Czas zabawy! (do bólu w palcach, nogach, uszach i plecach, a także ich dolnej części
- Brak potrzeby "kolekcjonowania" sąsiadów by zwiększyć teren.
(-)Minusy
- Niedopracowane stawianie przedmiotów (dla ośmiornic z dodatkową parą oczu)
- Trudne turnieje rolnicze
Ocena (dla uzależnionych od aplikacji Facebookowych): 9/10 (co jak co ale sterowanie dla ośmiornic uniemożliwia wystawienie oceny 10/10
Ocena (dla pozostałych): 7,75/10




To nic nie kosztuje.



w ten sposób podziekujesz
