
Wstęp
Gry są niczym dania - są i niezjadliwe, są i takie, które jemy po raz kolejny, i smakują nam równie bardzo. Istnieją również dania nowe i pyszne. Oczywiście, nie mam nic do "podgrzewanych kotletów" - mimo, że serwowane nam po raz xx, są nadal smaczne. Ale warto czasem poczuć jakiś powiew świeżości, coś nowego. Takim nowym doznaniem może być Parachute Panic - gra ciekawa, fajna... i nie bez wad. Ale po kolei.
Uratuj skoczka
Zadanie, postawione nam w grze, jest dziecinne proste - kierując podmuchami wiatru, mamy doprowadzić do tego, aby spadochroniarz wylądował na statku. Gdy określona liczba skoczków nie wpadnie do statku - Game Over. A dlaczegóż miałaby nie wpaść? Statek jest mały i do tego się rusza, UFO przyleciało i porwało skoczka, woda skrywa w swych głębinach rekina, wirnik helikoptera roztrzaskuje biednego spadochroniarza i... tyle. Niestety, to wszystkie zagrożenia - można było wymyślić jeszcze kilka ciekawych "przeskadzajek", a wygląda na to, że twórcą gry zabrakło chęci aby jeszcze coś stworzyć. Szkoda!
Skoczkami, którzy znajdują się w danej chwili w powietrzu, steruje się dość prosto. Możemy podmuchem wiatru zmniejszyć lub zwiększyć jego szybkość spadania, możemy również "popchnąć" go w bok i pod skosem. Wiatr działa oddzielnie dla każdego skoczka - jakby ktoś w tym samym czasie "dmuchał"na każdego z nich.

Pozory mylą
Teoretycznie gra jest niesamowicie prosta, lecz gdy w powietrzu masz pięciu skoczków, dwa małe, przemieszczające się statki i UFO w powietrzu, łatwo nie jest. Po czasie należy nieco główkować -musimy "wyczuć", kiedy skoczków należy popchnąć w bok, albo kiedy podmuch wiatru ma zawiać od spodu. Kierując się zasadą "aby szybko dolecieli" nie zajdziesz daleko. Twórcy gry dodali dość ciekawą opcję - wciskając kilka razy określony przycisk, możemy pozbyć się dwóch najbardziej uciążliwych przeskadzajek - UFO i helikoptera, oprócz tego mamy szansę "podładować" życia o jeden punkt, łapiąc bociana. Mimo to, mój rekord wynosi prawie dwieście uratowanych skoczków - niewiele. Na szczęście mamy dwa poziomy trudności do wyboru, za co możemy podziękować twórcom.
Piękne i proste
Grafika w grze jest ciekawa - "ręcznie" rysowana, w ruchu wyglądająca nawet lepiej niż na screenach. Grafika pasuje do tytułu, zaś jej poziom wykonania - jest świetny. Jedna z najładniejszych gier, w jakie grałem!
A co z muzyką? Polecam... jej nie włączać. Nutka jest dziwna i jak dla mnie - wnerwiająca. Ale dźwięk należy ocenić samemu -
Podsumowując
Parachute Panic jest grą naprawdę dobrą. Niestety, brak dodatkowych trybów, mała liczba przeskadzajek i to, że tórcy mogli nieco jeszcze z niej wycisnąć nieco obniża ocene. Ale i nawet z tymi wadami - jest ciekawie, jest fajnie, jest ładnie. Polecam!
Oceny
Grafika - 6/6
Dźwięk - 2/6
Grywalność - 5/6
Ogólnie-4,5/6

To nic nie kosztuje.



